Polska jest największym producentem papierosów w Europie. Sektor tytoniowy daje zatrudnienie bezpośrednio lub pośrednio 600 tys. osób i co roku zasila budżet państwa prawie 20 miliardami złotych z tytułu podatków.
W Unii Europejskiej obecnie dyskutuje się na temat wprowadzenia zmian w tytoniowej dyrektywie produktowej. Propozycje nowych przepisów zakładają surowe zaostrzenie regulacji w kilku istotnych obszarach. Jednym z nich jest zakaz ekspozycji papierosów w punktach sprzedaży. Taki zapis rodzi przede wszystkim dodatkowe koszty dla detalistów. Zakazane będzie też stosowanie tradycyjnych składników dodatkowych w procesie produkcji, co sprawi, że wielu polskich plantatorów może stracić jedyne źródło utrzymania. Po trzecie planuje się ujednolicanie opakowań wyrobów tytoniowych. Regulacje ingerują w kształt, kolorystykę i czcionkę opakowań tak, że jedynie nazwa marki pozwalałaby odróżnić poszczególne paczki. Dodatkowo rozważane jest zwiększanie ostrzeżeń zdrowotnych nawet do 90% powierzchni paczki przy jednoczesnej zamianie pisemnych ostrzeżeń zdrowotnych na graficzne. Nowe przepisy są sprzeczne z prawem konsumenta do informacji o produkcie, dodatkowo mogą nieść szereg negatywnych, gospodarczo-społecznych konsekwencji.
Międzynarodowy raport Deloitte, sporządzony na zlecenie British American Tobacco, ujawnia, że większe rozmiary ostrzeżeń zdrowotnych na opakowaniach oraz wprowadzenie graficznych ostrzeżeń zdrowotnych nie wpływają bezpośrednio na redukcję konsumpcji produktów tytoniowych. Raport stawia ważne pytanie, czy zmiana wyglądu paczek papierosów pozwoli osiągnąć rządowe cele zdrowotne. Zdaniem Deloitte raport badający 27 państw, w tym Polskę, jest na przestrzeni ostatnich 14 lat jednym z najbardziej rzetelnych i wiarygodnych źródeł informacji na temat niezależnych badań na temat opakowań produktów tytoniowych.
Lawrence Hutter, Starszy Partner Deloitte w Wielkiej Brytanii, zaznacza, że dostarczone wyniki zostały przygotowane przez badaczy Deloitte specjalizujących się w ocenie wpływu zmian legislacyjnych na biznes i szersze otoczenie ekonomiczne. “Nasi analitycy nie odnaleźli żadnych statystycznie istotnych, bezpośrednich powiązań między regulacjami w zakresie opakowań produktów tytoniowych a zmianami w legalnej konsumpcji papierosów, włączając w to wielkość i typ ostrzeżeń zdrowotnych”- podkreślił Hutter.
Raport naświetla także potencjalne konsekwencje wprowadzenia jednolitych opakowań. Wylicza możliwe następstwa nowych regulacji tzn. wzrost nielegalnego rynku, utracone przychody podatkowe, potencjalne, znaczne koszty prawne dla rządów poszczególnych państw jak choćby koszty odszkodowań oraz obciążenia finansowe
dla detalistów. Publikacja poddaje w wątpliwość efektywność regulacji w zakresie opakowań produktów tytoniowych. Ponadto sugeruje, że rządy ujętych w badaniu krajów kładą zbyt mały nacisk na analizę potencjalnych, zamierzonych i niezamierzonych konsekwencji ujednolicania opakowań. “W zgodzie z dobrą praktyką legislacyjną, zanim zostaną podjęte decyzje o wprowadzeniu nowych przepisów dotyczących opakowań produktów tytoniowych, sugerujemy, aby rządy poszczególnych państw przeprowadziły wiarygodne badania, które pozwolą określić potencjalne strefy wpływu nowych regulacji” - czytamy w raporcie.
British American Tobacco zleciło przygotowanie raportu z uwagi na brak wszechstronnych, globalnych badań
w tej dziedzinie. Firma ma jednocześnie nadzieję, że przedstawiciele rządu zapoznają się z opracowaniem,
które skłoni ich do dogłębnej analizy problemu. Marcin Wiktorowicz, Dyrektor ds. Regulacyjnych i Korporacyjnych British American Tobacco Polska Trading, tłumaczy „Niejednokrotnie komentatorzy rynku zwracali uwagę na powiązanie między wprowadzeniem nowych opakowań wyrobów tytoniowych i wzrostem nielegalnego handlu. Nie jest żadną tajemnicą, że ujednolicenie paczek ułatwia możliwość podrabiania produktów. Nielegalne produkty tytoniowe kosztują podatników miliardy złotych rocznie. Pieniądze, zamiast trafiać do wspólnego budżetu państwa, regularnie zasilają konta przestępców” .
Przedstawiciele branży tytoniowej jednogłośnie podkreślają, że czarny rynek uderza w znacznym stopniu w detalistów działających w zgodzie z prawem. Warto pamiętać, że dystrybucja nielegalnych papierosów odbywa się bez sprawdzania dokumentu potwierdzającego pełnoletniość. Rozwiązanie zorientowane na zniechęcanie do palenia może zatem w rzeczywistości przyczynić się do jego rozpowszechnienia. British American Tobacco jest zdania, że restrykcje dotyczące opakowań papierosów stoją w sprzeczności z wieloma regulacjami prawnymi, związanymi ze znakami towarowymi oraz własnością intelektualną. Rodzi to potencjalne problemy natury prawnej dla rządów krajów, które wprowadzą nowe przepisy. W konsekwencji przedstawiciele branży mogą być zmuszeni do domagania się odszkodowań.
Dodatkowe pytania:
Gabriela Bar
Kierownik ds. Komunikacji i CSR
gabriela_bar@bat.com
tel. 0048 22 575 t4570, kom. 607 575 184
British American Tobacco Polska